Lewica we Francji

Aktualności | Świat 2009.06.18 06:00

Grzechy francuskiej lewicy

ANALIZA: Grzegorz Kościński (Strasburg)

Nowy podział miejsc w Parlamencie Europejskim po ostatnich wyborach wskazuje na wygraną partii prawicowych w Europie. W Polsce, Francji, we Włoszech i w Niemczech zwycięstwo odniosła rządząca centroprawica. W Hiszpanii i Portugalii tryumfowała prawicowa opozycja, a w Wielkiej Brytanii, na Węgrzech, w Rumunii, Austrii i Holandii duży sukces odniosły partie skrajnie prawicowe i nacjonalistyczne.

Mimo niechęci do prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego, 9 czerwca wyborcy we Francji zagłosowali na centroprawicową partię prezydencką. Francuzi uważają, że Sarkozy może stawić czoła trudnej sytuacji. Prezydent dba o interesy własnego kraju, nie zważając na zarzuty polityków z innych krajów, oskarżających go o „narodowy protekcjonizm”.

Kolejne wyraźne zwycięstwo centroprawicy budzi pytanie o to, co dzieje się z francuską lewicą? Zarówno kryzys gospodarczy, jak i fala społecznego niezadowolenia, powinny zapewnić zwycięstwo socjalistom. Tymczasem nie potrafiła ona wskazać drogi wyjścia z kryzysu.

Jest wiele przyczyn serii porażek Partii Socjalistycznej, która od lat nie zmienia programu i sposobów działania. PS wciąż koncentruje się na elementach „walki klasowej”, aktualnych jeszcze w ubiegłym stuleciu, ale nie w XXI wieku, w erze globalnej gospodarki. Nie budzi też zaufania retoryka rodem z XIX w. W sferze światopo-glądowej, francuska lewica od dziesięcioleci prowadziła tak zaciekłą walkę z Kościołem katolickim, iż nie zauważyła, ze przeciwnik zniknął ze sceny politycznej, natomiast wyrosła nowa, obca siła – islam.

Dla wyborców jednak ważniejsza od ideologii jest gospodarka, a w tej dziedzinie działania lewicy okazały się nieskuteczne. Francuzi dostrzegają też, że za lata beztroski i za socjalny dobrobyt trzeba dziś płacić wysoką cenę, co wpływa na pogłębienie deficytu w kasie państwa.

Inną przyczyną spadku zaufania do lewicy są trwające od lat spory i walka o władzę w PS. „Czerwony kawior” – tak określają jej zwolennicy swych liderów, skoncentrowanych na własnej karierze i oderwanych od problemów zwykłych obywateli.

Ważnym czynnikiem, wpływającym na spadek popularności lewicy, jest zmiana w podejściu do spraw socjalnych samej prawicy, która przejęła pewne hasła wyborcze socjalistów. Prezydent Francji zaprosił nawet do swego rządu kilku znanych lewicowych polityków, powierzając im teki ministrów.

Francuska lewica przegrała wybory do Parlamentu Europejskiego, także i dlatego, że spora część jej elektoratu zagłosowała na zielonych i partię ekologiczną Daniela Cohn-Bendita. Europejscy zieloni zapewnili sobie aż 60 miejsc w Parlamencie Europejskim.

Być może żyjemy dziś w czasach transformacji, w której stary podział sceny politycznej na „prawicę” i „lewicę” odchodzi w przeszłość, a zastępuje go nowy system, którego jeszcze do końca nie jesteśmy w stanie zdefiniować.